Meksyk – Mexico City c.d.

W każdym nowym miejscu, w którym jestem, wdrapuję się na jakąś górę, wieżę, wulkan 😛 , czy cokolwiek innego, żeby zobaczyć panoramę miasta.

W Meksyku padło na Wieżę Latynoamerykańską. Co prawda wdrapywanie polegało w tym przypadku na wejściu do windy, ale w innych miejscach dzielnie wchodziłam na wszystkie piramidy, więc czuję się usprawiedliwiona 😀

wieża

Widok z 37. piętra przedstawiał się tak:

view1

view2

view3

Budynki i wzniesienia na horyzoncie toną w oparach smogu (na ulicach spotkać można ludzi w maskach przeciwpyłowych).

Meksyk jest jednym z najbardziej przeludnionych miast na świecie. A jedną z konsekwencji przeludnienia jest ogromne zanieczyszczenie powietrza. Sytuację pogarsza położenie miasta w niecce kordyliery wulkanicznej, co utrudnia cyrkulację powietrza.

Do niedawna Miasto Meksyk razem z 16 gminami tworzył Dystrykt Federalny, zamieszkiwany przez 22 miliony osób. Ze względów finansowych (stany otrzymują znaczne dofinansowanie od państwa) został jednak przekształcony w 32. stan Meksyku o nazwie Miasto Meksyk.  Liczba jego mieszkańców to aż 60 milionów!

Jadąc do Teotihuacán, mijaliśmy wzgórza całe pokryte domami. W Meksyku ludzie często osiedlają się nielegalnie. Po prostu zajmują ziemię, która nie należy do nich, i budują tam dom. Po 17 latach stają się legalnymi mieszkańcami, ale dom i ziemia zawsze w takiej sytuacji pozostają własnością państwa.

mex.1

mex.2

Domy na przedmieściach mają często niesamowicie krzykliwe kolory: różowy, turkusowy, limonkowy.

Dlaczego ludzie wybierają takie kolory? (pytam  z zaciekawieniem towarzyszącą nam Meksykankę, Mildred)

Meksykanie lubią radosne barwy. Poza tym przed wyborami kandydaci rozdawali ludziom takie farby za darmo.

Nie za darmo. Za głosy (to Ola)

No tak. W każdym razie szkoda było marnować tę farbę.

cat

us

Mildred zabrała nas na Plac Trzech Kultur. To miejsce łączy w sobie elementy kultury i historii Azteków, Hiszpanów i Meksykanów.

W okresie prekolumbijskim plac był częścią miasta Tlatelolco, drugiego miasta założonego przez Azteków, i największego ośrodka handlowego Mezoameryki. Znajdował się tu ogromny targ, na którym codziennie handlowało ponad 30 tysięcy osób. W 1521 roku Aztekowie stoczyli tu ostatnią bitwę z Hiszpanami – zginęło wtedy ponad 40 tysięcy Indian – w której  Hernán Cortés pojmał ostatniego cesarza Azteków, Cuauhtemoca. Następnie konkwistadorzy zniszczyli miasto. Meksykanie jednak nie uważają tych wydarzeń za klęskę, tylko moment narodzin ich narodu (są potomkami Azteków  i Hiszpanów).

Teraz o Tlateloco przypominają ruiny świątyń, w tym ogromnej świątyni piramidy Templo Mayor.

tlatelolco

W miejscu zniszczonego rynku hiszpańscy konkwistadorzy wybudowali  kościół pw. Santiaga Tlatelolca – ta budowla reprezentuje „hiszpański” okres historii i kultury Meksyku.

kościól

To tutaj został ochrzczony Indianin Juan Diego, któremu ukazała się Matka Boska z Guadalupe.

Czasy współczesne są z kolei reprezentowane przez przyległe do placu osiedla mieszkaniowe i wieżowiec Torre de Tlatelolco.

tower

W 105 budynkach znajdujących się przy placu mieszkają aż 2 miliony ludzi! Jest to największe skupisko mieszkańców w mieście Meksyk.

Plac Trzech Kultur był sceną okrutnych wydarzeń nie tylko w odległej przeszłości. W 1968 Meksyk był gospodarzem Igrzysk Olimpijskich. Wiązało się to z dużymi kosztami, dlatego na uczelniach podniesiono studentom czesne. Młodzi ludzie zebrali się na placu i protestowali, dołączyli do nich również inni mieszkańcy miasta, którzy byli przeciwni organizowaniu Olimpiady i ci niezadowoleni z ówczesnego rządu. Plac został otoczony czołgami, a na dachach okolicznych budynków rozstawiono snajperów, którzy bez ostrzeżenia zaczęli strzelać do zgromadzonych. Ładunki wybuchowe zrzucano również z samolotów wojskowych, krążących nad placem. Zginęły setki osób. Tę tragedię upamiętniono dopiero w 1993 roku.

Dziś plac jest miejscem bardzo spokojnym. Oprócz turystów można spotkać tu sprzedawców pamiątek i… jedzenia  🙂

 

food

Nieposkromiony Mr X z lubością oddawał się konsumpcji ulicznych specjałów 🙂 Takie stoiska napotykaliśmy co chwila na każdej ulicy, ale o tym później 😀

 

Meksyk- Mexico City

Meksyk – przygotowania