Meksyk – przygotowania

Ola, zrób u siebie w pracy zrzutę na moją podróż do Meksyku (w tak zwanym międzyczasie „moja” podróż do Meksyku stała się „naszą” podróżą :P)

Informatycy są zachłanni, nie podzielą się… (to bezpardonowo Ola)

No to zrób wydarzenie na FB

„Jadę do Meksyku – potrzebuję xyz tysięcy” (to kreatywny Marcin)

O!

Ale musisz napisać „Minimalna i maksymalna wpłata 10zł”, ludzie będą wpłacać, mówię Ci!

No co Ty! Będziesz musiała od tego zapłacić podatek! (to mocno stojąca na ziemi Kasia)

No i tyle po wydarzeniu na FB, trudno 😛

Tato! Zgadnij, gdzie lecę!

O jezu, znowu gdzieś lecisz?! Po co Ci te podróże…

Do Meksyku! Nurkować będę! 😀

Uważaj tam na meduzy. Poparzą Cię i Cię w worku przywiozą…

(uwielbiam czarny humor mojego Taty 😀 😀 😀 )

Pianki będziemy mieć, to nas nic nie poparzy. Prędzej rekiny mnie zjedzą.

Ale córka wymyślasz…

No żartuję, na naszych głębokościach będą tylko roślinożerne 😀

I będę zwiedzać starożytne miasta Majów…

Tak, i Ci maska przecieknie i będziesz wypływać…

Ale Tato, to na powierzchni… 😀

No więc za chwil kilka czeka mnie wyprawa do Meksyku i Belize 😀

Będę nurkować w cenotach i w The Great Blue Hole – studni koralowej widocznej z kosmosu!!! Będzie też Mexico City, Piramida Słońca, starożytne miasta Majów, biały piasek plaż i najlepsze homary na wschodnim wybrzeżu, a  jeśli się uda to kawior z mrówczych jaj i placki z podsmażanymi larwami 😀

GBH

I po to mi te podróże 🙂

 

Meksyk – przygotowania c.d.

Meksyk – Mexico City

Open Water Diver w 5 odsłonach